Hawańskie życie – na progu i w sieci

Havana. Przepełniona muzyką w rytmie clave, poszatkowana niszczejącą już porządnie architekturą Art Deco, upstrzona samochodami rodem ze starego holywoodzkiego filmu przygodowego… Hawana to jednak przede wszystkim ludzie: zgrupowani na placach, siedzący rzędem na progu mieszkania sąsiada. Kiedy palące za dnia słońce chowa się za horyzont, nikt nie siedzi już w ciasnym mieszkanku, wtedy wszyscy wyściubiaja nos […]

Wakacje w kształcie malinówki, czyli la Palma z maluchem

Na La Palmę, najbardziej wysuniętą na zachód kanaryjską wyspę, wybrałam się trochę przypadkiem. Kilka dni wcześniej wpadli do nas znajomi z całkiem świeżą pociechą na zwyczajną wtorkową kolację. Jak się okazało, było to ich pierwsze wspólne „wyjście” od wielu tygodni: wywijające miastem wichury uwięziły na długo biedną mamę i małego Isao w tycim paryskim mieszkaniu. […]

Wino i szafran, czyli smak życia birmańskich mnichów

Co rano ponad pół miliona buddyjskich mnichów wychodzi na ulice birmańskich miast, by zbierać jałmużnę. Boso, owinięci jedynie w rubinowe kaszaje i z misami żebraczymi pod pachą. Od kiedy wstąpili do klasztoru, oprócz żyletki, którą codziennie golą sobie głowy, to właśnie mnisia szata i misa stanowią cały ich dobytek. Każdy dorosły Birmańczyk był w zakonie […]

Vinales, czyli cygara, kawa i La Guayabita

Od rana było mi niedobrze. Głowa bolała tak, jakby jej zawartość nie mogła się już zmieścić w środku i usiłowała przecisnąć się na zewnątrz uszami. Stęchły zapach wilgoci w pozbawionym okien pokoiku wynajmowanej przez nas casy particulares dodatkowo przyprawiał o odruch wymiotny. Otworzyłam szeroko drzwi, żeby wpuścić odrobinę powietrza, ale to okazało się być jeszcze gorętsze […]

Indyjska sobota, czyli Ganesh, parotti i wieeelkie wesele

Już od ponad 2 miesięcy nie ruszam się zbytnio z Paryża i prawdę powiedziawszy, nóżki zaczęły mnie trochę swędzić. Zwłaszcza, że cały internet nie przestaje torturować tysiącem fotek ze słonecznych plaży, soczystymi kolorami egzotycznych kultur, drinkami z parasolką i przedziwnymi potrawami. Zapragnęłam choć na chwilę przenieść się na drugi koniec globu i doświadczyć jakiegoś kulturowego zdziwienia, […]

La Cumbrecita, czyli kanaryjska loża VIP

Mówi się, że gdyby Caldeira de la Taburiente (największy krater La Palmy) była audytorium, la Cumbrecita stanowiłaby miejsce VIP. Tak rozległy rozpościera się z niej widok na powulkaniczny basen o ponad sześciometrowej średnicy. Znajduje się u kresu wąskiej cieśniny, która ucina się nagle, zawisając nad przepaścią, ukazując jednocześnie wyścielony wąwozami i ubarwiony licznymi sosnami krater. […]

Taíno, plemię którego… nie ma

Kiedy Rodrigo de Jerez, towarzysz Krzysztofa Kolumba, dobił w listopadzie 1492 r. do wybrzeży Kuby, jego oczom ukazało się przedziwne plemię. Jego członkowie w ustach trzymali tutki z liści palmy czy kukurydzy i „spijali” z nich dym, który następnie wypuszczali przez gardła i nosy. Spodobał się Jerezowi gościnny lud i jego tytoniowy zwyczaj. On sam […]

Wulkan pełen kolorów

La Palma znajduje się na północnym zachodzie archipelagu wysp Kanaryjskich i przybrała swoisty kształt serca – niektórzy twierdzą, że nieprzypadkowo. Nazywa się ją wszak La Isla Bonita czy Wyspą na Niebie. Jest ona jedną z najwyższych (2426 m n.p.m) na świecie, w swoim archipelagu najmłodszą i najbardziej zróżnicowaną (pod względem klimatu, ukształtowania terenu i roślinności) a jej zachodnie wybrzeża […]

Koszałek Opałek, paprocie i my…

Weekend w Rennes mieliśmy dopięty od tygodnia: bilety na tgv, przytulne mieszkanko z airbnb. Plan zwiedzania nie był nam potrzebny, bo nie po to tam jechaliśmy. Tomek studiował kiedyś w tym mieście, więc nieraz je odwiedzałam. Przetarliśmy już wtedy najważniejsze jego szlaki. Tym razem chcieliśmy się po prostu pogubić w wąskich uliczkach, zjeść naleśnika, popijając cydrem […]

Światowy Dzień Walki z Uciskiem, Survival International i kalendarz „We, the People”…

Dzisiaj wypada Światowy Dzień Walki z Uciskiem. Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze dziś tysiące plemion wybijane są przez poszukiwaczy złota, armie rządowe czy partyzanckie. I nawet jeśli nie są bezpośrednio eksterminowane – w imię stawiania kolejnych autostrad, szybów czy kopalni – zabiera się im ziemię, która żywiła je przez tysiące lat, co dla nich […]